Dotychczasowe propozycje rządu nie dają podstaw do odwołania strajku w ramach legalnie toczącego się sporu zbiorowego

26 lipiec 2019

5.04.2019 Komunikat ZNP i FZZ

Strona związkowa nie otrzymała – mimo wielokrotnych próśb – tej oferty w formie pisemnej. Natomiast materiały te – w postaci komunikatu prasowego oraz prezentacji – otrzymali dziennikarze na konferencji prasowej strony rządowej, która odbyła się tuż po rozmowach.

Dzisiejsza propozycja rządu oznacza:

 – brak realnych podwyżek wynagrodzenia zasadniczego w 2019 roku,

– znaczącą redukcję etatów nauczycielskich,

– pogorszenie oferty edukacyjnej w szkołach wiejskich,

– zwiększenie obowiązków i czasu pracy nauczycieli.

Podkreślamy, że strona związkowa w trakcie negocjacji trwających od 25 marca przedstawiła aż trzy propozycje dotyczące wzrostu wynagrodzeń. Nie spotkały się one z aprobatą strony rządowej. Także dzisiaj przedstawiciele rządu nie odnieśli się do propozycji FZZ i ZNP złożonej w środę wieczorem (3 kwietnia 2019 r.), polegającej na rozłożeniu 30% podwyżki na dwie tury (15% od 1 stycznia i 15% od 1 września br.).

Dotychczasowe propozycje rządu nie dają podstaw do odwołania strajku w ramach legalnie toczącego się sporu zbiorowego.

Strajk rozpocznie się od 8 kwietnia 2019 roku.

Sławomir Broniarz, ZNP

Sławomir Wittkowicz, FZZ

ZNP: Nie rezygnujemy ze strajku

Strona związkowa z rozczarowaniem przyjęła propozycje rządu podniesienia pensum w oświacie i nie zamierza rezygnować ze strajku od 8 kwietnia br.

Nie zachodzą żadne okoliczności, przesłanki dające nam legitymację do tego, abyśmy mogli dyskutować o wstrzymaniu akcji strajkowej w poniedziałek. 8 kwietnia jest obowiązującą datą wybuchu strajku – poinformował prezes ZNP Sławomir Broniarz po piątkowej turze rozmów z przedstawicielami rządu w ramach Rady Dialogu Społecznego. – Związki zawodowe przedstawiły wspólną, modyfikowaną propozycję wzrostu wynagrodzeń nauczycieli w 2019 r. Przy tej propozycji obstajemy. Strona rządowa w ogóle merytorycznie nie chciała się do tej propozycji odnieść posługując się jedynie wielkimi liczbami. Tymczasem ustępstwa związków sięgają kwoty 10 mld zł. Nie jest więc tak, że jesteśmy nieelastyczni, kostyczni, że nie chcemy rozmawiać – dodał.

ZNP i FZZ zaproponowały najpierw podwyżkę od 1 stycznia o 1000 zł na każdy etat. Potem zmodyfikowały propozycję – tak, by każdy nauczyciel otrzymał 30 proc. podwyżkę, w środę natomiast pojawiła się oferta podzielenia tej podwyżki na dwie raty – pierwszej (15 proc.) od stycznia 2019 r. i drugiej (15 proc.) od września.

– Strony nie porozumiały się. Bardzo nad tym ubolewam – przyznała Dorota Gardias, przewodnicząca Rady Dialogu Społecznego. – Zaproponowałam stronom, że jeżeli któraś ze stron będzie miała propozycje, to możemy wznowić rozmowy w niedzielę o 18.00 w Centrum Partnerstwa Społecznego “Dialog” – dodała.

Zarówno przedstawiciele związków zawodowych, jak i szefowa RDS byli zirytowani faktem, że rząd przygotował na piśmie materiały związane ze swoją propozycją tylko z myślą o dziennikarzach. Podczas konferencji wicepremier Beaty Szydło prezentowano slajdy dotyczące m.in. pensum nauczycieli, których wcześniej związkowcom nie udostępniono! – Ze smutkiem obserwowałam konferencję prasową strony rządowej, gdy przygotowano prezentację przygotowaną tylko na potrzeby mediów. Prezentacja ta powinna zostać przedstawiona w pokoju, w którym prowadziliśmy negocjacje, przedstawiona wszystkim stronom. Wydaje się, że to oddala strony jeszcze bardziej od tego, co mocno budowaliśmy przez te pięć ostatnich dni – stwierdziła Dorota Gardias.

– Nie mam pretensji do premier Szydło, że prezentując stanowisko strony rządowej nie do końca była przekonana, co prezentuję. Nie oczekuję, że będzie znała różnicę między zwiększeniem a zmniejszeniem pensum. To powinna wiedzieć minister finansów. Epatowanie opinii publicznej faktem, że nauczyciele będą zarabiali w 2023 roku kwotę ponad 8 tys. zł tak na dobrą sprawę, przy braku odpowiedzi na pytanie, ile będzie wynosiło wynagrodzenie zasadnicze, jest pustą deklaracją – podkreślił prezes ZNP. – Antycypowanie wydarzeń przyszłych i niepewnych za 4 lata przy braku wiedzy, jaka będzie dynamika wzrostu gospodarczego, jak się będzie kształtował produkt krajowy brutto, jakie będą relacje płacowe, to jest próba tylko powiedzenia, że “coś oferujemy, ale nie do końca jesteśmy przekonani, czy to będzie miało rację bytu” – dodał.

Sławomir Broniarz zapewnił, że “jesteśmy otwarci na rozmowy”, a “propozycja związków leży na stole”. – Jesteśmy gotowi do tego, żeby rozpatrzyć stanowisko strony rządowej, ale po załatwieniu naszego postulatu. Z tym postulatem przyszliśmy tu tydzień temu. To postulat 600 tys. nauczycieli, którzy zadeklarowali udział w strajku – zapewnił prezes ZNP.

Także Forum Związków Zawodowych nie wstrzymało akcji strajkowej. Sławomir Wittkowicz, lider FZZ, przypomniał, że 25 marca strona rządowa i związkowa umówiły się, że przedstawią swoje propozycje na piśmie. FZZ i ZNP spełniły to zobowiązanie, ale strona rządowa odpowiada tylko ustnie unikając jakichkolwiek pisemnych deklaracji. – Rząd nie przedstawił również pisemnego stanowiska dotyczącego szumnie ogłoszonego “paktu społecznego dla oświaty”. My z tymi dokumentami zapoznaliśmy się przychodząc na konferencję prasową wicepremier Szydło. Jeżeli za czterdzieści kilka godzin ma się w Polsce rozpocząć strajk generalny w oświacie, a strona rządowa podsyca niepokój, gasi pożar dolewając do niego benzyny, to jest to skrajnie nieodpowiedzialna postawa. Jeżeli do strajku w poniedziałek dojdzie, a na dziś wygląda, że na 90 proc. tak się stanie, to mówimy o odpowiedzialności personalnej osób negocjujących ze strony rządowej z Beatą Szydło na czele – wyjaśnił Sławomir Wittkowicz.

Związki przypomniały, że rządowa propozycja podniesienia pensum oznacza zwolnienie od 1/5 do 1/3 nauczycieli. Nie wykluczyły, że rząd znalazł receptę na odchodzenie nauczycieli z zawodu – ponieważ nie ma chętnych do pracy w zawodzie za 1700 zł “na rękę”, więc postanowił podnieść pensum pozostałym jeszcze w zawodzie nauczycielom.

Propozycja rządowa jest też ciosem dla oświatowej “Solidarności”, która już kilka dni temu zadeklarowała chęć podpisania porozumienia z rządem rozbijając w ten sposób jedność środowiska nauczycielskiego. “S” przekonana była, że rząd przyjmie lansowany od dawna przez ten związek pomysł powiązania wynagrodzenia nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce. Dziś jednak okazało się, że rząd nie chcę w ogóle o tym rozmawiać, a w zamian oferuje nauczycielom podniesienie pensji. Czyli zwolnienia. Ryszard Proksa, szef oświatowej “S” przyznał dziś, że “jesteśmy troszkę rozczarowani” i “zostaliśmy zaskoczeni nową propozycją”. Potwierdził, że związkowcy zobaczyli ją dopiero na prezentacji, jaką rząd przedstawił dziennikarzom. – Sceptycznie się do tego odnosimy, bo to niesie liczne zwolnienia pracowników. Nie zgodzimy się na to – stwierdził Proksa. – Na dzień dzisiejszy nie ma porozumienia z rządem – dodał.

(PS, GN)

Nadzwyczajne zebranie Prezesów Ognisk ZNP i przedstawicieli placówek oświatowych!

Zapraszamy na zebranie, które odbędzie się

2 kwietnia 2019 roku  o godzinie 14.30

w siedzibie Oddziału – Zespół Szkół nr 37, al. Stanów Zjednoczonych 24  

 Omówienie ostatniego etapu sporu zbiorowego, czyli przygotowanie do  STRAJKU

Komunikat ZNP w sprawie list pracowników, którzy zamierzają strajkować

Prawo do strajku jest fundamentalnym prawem pracowników i organizacji związkowych, należy do podstawowych praw człowieka oraz wolności związkowych (wyrok Sądu Najwyższego z 7 lutego 2007 r., I PK 209/06, teza pierwsza, OSNP 2008, Nr 5–6, poz. 65). Pracownicy nie mogą być, poza wyjątkami przewidzianymi w ustawie, pozbawieni prawa do strajku.

Przepisy ustawy z 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych dają pracodawcy możliwość przygotowania się do strajku, ponieważ nakładają na organizatora strajku obowiązek odpowiedniego uprzedzenia pracodawcy o jego rozpoczęciu (art. 20 ust. 3 ww. ustawy). Zakazują również zmuszania, zobowiązywania lub wywierania presji przez władze organizacji związkowej na pracowników, w celu przystąpienia przez nich do strajku (art. 18 ww. ustawy).

Regulacje ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych dają pracownikom możliwość dwukrotnego “wypowiedzenia się” na temat skorzystania z prawa do strajku:

  1. w referendum, kiedy dają organizacji związkowej prawo do organizacji strajku w zakładzie pracy (por. art. 20 ustawy),
  2. w momencie rozpoczęcia strajku, kiedy decydują, czy do niego przystąpią.

Ustawa nie nakłada na pracowników innych form informowania o poparciu dla strajku.

Brak możliwości żądania przez pracodawców deklaracji od pracowników, czy wezmą udział w planowanym strajku, kilkanaście dni przed jego datą wynika z:

  • nieistnienia przepisu prawa materialnego, z którego wynikałby obowiązek deklarowania się przez każdego pracownika, co do udziału w strajku przed datą jego rozpoczęcia,
  • treści art. 18 ww. ustawy, z którego wynika, że zasada dobrowolności udziału pracowników w strajku odnosi się również do pracodawcy, który powinien powstrzymać się od podejmowania jakichkolwiek działań zmierzających do zniechęcenia pracowników do udziału w strajku, ponieważ działania mające na celu wywarcie presji na pracowników, żeby nie przystępowali do strajku, należy uznać za nielegalne (zob. prof. zw. dr hab. Krzysztof W. Baran (red.), Daniel Książek, Komentarz do ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych [w:] Zbiorowe prawo pracy. Komentarz, Wolter Kluwer 2016, Lex).

W związku z powyższym ZNP nie będzie przekazywał, ani tworzył przed strajkiem list pracowników, którzy zamierzają strajkować.

WAŻNE: JAK PRZEBIEGA STRAJK

1. Strajk może być ogłoszony jedynie w tych szkołach/placówkach, w których w referendum strajkowym głosowała (oddała głosy) co najmniej połowa uprawnionych i z tej grupy ponad połowa (więcej niż 50%) opowiedziała się za strajkiem.

2. W strajku mogą wziąć udział wszystkie osoby wskazane w pkt 1 (poza dyrektorem szkoły), niezależnie od przynależności związkowej, czy udziału w referendum.

3. W celu zapewnienia prawidłowej organizacji i przebiegu akcji strajkowej, zarząd oddziału ZNP powołuje w szkołach i placówkach komitety strajkowe.

4. Strajk odbywa się w godzinach pracy szkoły i placówki od rozpoczęcia do zakończenia pracy w danym dniu.

5. Strajkujący przebywają w szkole/placówce w godzinach swojej pracy określonych odpowiednio w planie zajęć, harmonogramie, regulaminie pracy lub umowie o pracę.

6. Osoby zatrudnione w więcej niż jednej szkole/placówce, mają prawo uczestniczenia w strajku w tych szkołach/placówkach, w których strajk został ogłoszony.

7. Nauczyciel, który na podstawie art. 22 ust. 1 Karty Nauczyciela lub art. 220 ust. 1 pkt 3 ustawy przepisy wprowadzające ustawę – Prawo oświatowe uzupełnia etat w innej szkole:
1) uczestniczy w strajku w szkole, w której jest zatrudniony (w tzw. szkole macierzystej) i jednocześnie nie przystępuje do pracy w szkole, w której uzupełnia etat (wskazane jest uprzedzenie dyrektora tej szkoły o nieobecności w pracy ze względu na udział w strajku),
2) nie uczestniczy w strajku w żadnej z tych szkół, jeżeli w szkole macierzystej strajk nie został ogłoszony (nie może on przystąpić do strajku w szkole, w której uzupełnia etat, gdyż nie jest pracownikiem tej szkoły).